środa, 8 sierpnia 2012

Nie tylko dla dzieci.

Witam was cieplutko.

Od jakiegoś czasu borykam się z problemem bardzo przesuszonej skóry. Stosowałam już kilka "super" balsamów, które powinny dogłębnie nawilżyć moje ciało. Owszem, dawały one rezultaty ale tylko na chwile, nic trwałego, wieczorem skóra wyglądała jakby nikt o nią nigdy nie dbał. Chce napisać wam dziś o moich dwóch ulubieńcach w walce z pękającą skórką.



Pierwszym z nich jest intensywnie regenerująca emulsja do ciała z firmy Neutrogena przeznaczona do bardzo suchej, szorstkiej i wrażliwej skóry. Producent zapewnia nas, że od pierwszego użycia poczujemy natychmiastowe rezultaty... i wyjątkowo jest to prawda. To racja, balsam nawilża dogłębnie regenerując zniszczony naskórek. Jest całkowicie pozbawiony zapachu oraz minimalizuje ryzyko alergii. Wiem, że to cenna informacja dla wielu kobiet, ponieważ są balsamy, które mają podobne zastosowanie lecz przez perfumowania uczulają. Cena to około 20 zł i myślę, że nie jest zbyt wygórowana jak za naprawdę świetne rezultaty.


Drugim produktem z zupełnie innej pułki jest...  najzwyklejsza oliwka dla dzieci Johnson's baby. Zatrzymuje nawet do 10 razy więcej wilgoci w naszym ciele, niż większość balsamów do ciała. Najważniejszy jest jednak sposób nakładania jej na ciało. Zaraz po wyjściu z kąpieli, na jeszcze wilgotne ciało nałóż oliwkę a po chwili delikatnie osusz całe ciało ręcznikiem. Skóra staję się bardzo miękka i świetlista. To dobre rozwiązanie dla tych z was, które nie lubią bawić się w nakładanie balsamów i kremów. Zapach jest naprawdę przyjemny a skład nie jest zbyt skomplikowany. Tak naprawdę to tylko trzy składniki, które działają cuda. Cena w porównaniu do Neutrogeny jest bardziej kusząca bo to jedyne 8zł.

Okazuje się, że to co stworzone dla dzieci, może działać cuda także na ciałe mamy. :) 
A jak wy dbacie o suchą skórę.?
Alex




3 komentarze:

  1. Ja również używam oliwki, oraz olejku pod prysznic z Isanny jest świetny, chociaż ma niezbyt przyjemny zapach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też używam olejek z Isany i mi zapach jak najbardziej pasuje

      Usuń
  2. Przyznaję, olejek jest niezastąpiony. Moim must have jest też krem Bambino. Ma nieprzyjemny zapach, ale nadrabia skutecznością :)
    Zapraszam na mojego nowo utworzonego bloga: dasia-handmade.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń